Dzisiejszy Plac Sultanahmet to dawny Hipodrom Konstantynopola — miejsce wyścigów rydwanów, wielkich ceremonii i miejskich emocji. W czasach Bizancjum był czymś więcej niż stadionem: tu spotykała się polityka, tłum i spektakl imperium. Dziś hipodrom nie ma już dawnych trybun, ale klimat „centrum wydarzeń” nadal czuć, bo to serce historycznego Stambułu.
Najmocniej działają tu pozostałości dawnej osi hipodromu (spina), które stoją obok siebie jak znaki pamięci: Obelisk Teodozjusza, Kolumna Wężowa i Obelisk Murowany. To krótkie spotkanie z historią w wersji „na żywo” — bez biletów, bez drzwi, po prostu w przestrzeni miasta.
Na północnym wejściu łatwo zauważyć także Niemiecką Fontannę (dar z początku XX wieku), która dodaje miejscu kolejnej warstwy historii — już nowoczesnej, dyplomatycznej.
Jeśli chcesz, żeby Hipodrom nie był tylko „placem między zabytkami”, najlepszy efekt daje krótka opowieść: dlaczego tu były wyścigi, co oznaczały te trzy monumenty i jak czytać Sultanahmet jak mapę dawnego miasta.