Jeśli szukasz najszybszego i najbardziej „ulicznego” smaku, wybierz lahmacun. To bardzo cienki placek z warstwą mielonego mięsa, warzyw i przypraw, pieczony na chrupko, zwykle jedzony na ciepło. Często zwija się go w rulon z natką, cebulą, pomidorem i obowiązkowo z cytryną, więc jest lekki, szybki i idealny „w biegu”.
Jeśli chcesz coś bardziej „na spokojnie” i bardziej sycącego, wybierz pide. Pide ma zwykle grubsze, miększe ciasto niż lahmacun i klasyczny kształt łódki, a na wierzchu są różne dodatki, najczęściej ser (peynirli), mięso, kiełbasa, szpinak albo mieszanki regionalne. To bardziej „danie z pieca”, które je się wolniej i częściej dzieli na kawałki przy stole.
Najprostsza decyzja turystyczna: gdy masz mało czasu albo chcesz coś lekkiego wybierz lahmacun, gdy chcesz przerwę i konkret wybierz pide. I jeszcze jedno: określenie „turecka pizza” bywa używane przy obu, ale to tylko skrót myślowy, bo ich styl i tekstura są inne niż klasyczna pizza.