Muzeum Archeologiczne w Stambule (İstanbul Arkeoloji Müzeleri) to jedno z tych miejsc, które pokazuje, jak „ogromna” jest historia tego regionu — bez potrzeby chodzenia po całym mieście. Kompleks leży na Historycznym Półwyspie, praktycznie obok Topkapı i Gülhane, więc to świetny pomysł na chwilę ciszy pomiędzy najbardziej zatłoczonymi punktami Stambułu. Klimat jest zupełnie inny niż na ulicy: mniej pośpiechu, więcej skupienia i wrażenie, że wchodzisz do archiwum dawnych cywilizacji.
To muzeum jest znane przede wszystkim z kolekcji, którą Stambuł zebrał z dawnych terytoriów Imperium Osmańskiego. Najbardziej „ikoniczny” zestaw to słynne sarkofagi z królewskiej nekropolii w Sydonie (Liban) — w tym Sarkofag Aleksandra (nie należał do Aleksandra Wielkiego, ale ma sceny z Aleksandrem). Obok niego są też m.in. Sarkofag Płaczących Kobiet, Tabnit i inne dzieła, które robią wrażenie nawet na osobach, które normalnie „nie lubią muzeów”.
W tle tej historii jest też postać, którą Polacy często kojarzą dopiero po wizycie: Osman Hamdi Bey — twórca i jeden z najważniejszych organizatorów nowoczesnego muzealnictwa osmańskiego. To on prowadził wykopaliska w Sydonie w latach 1887–1888, skąd do Stambułu trafiły najsłynniejsze sarkofagi. Dzięki temu muzeum nie jest tylko „budynkiem z eksponatami”, ale efektem konkretnej, mocnej opowieści o tym, jak Stambuł zaczął świadomie chronić i zbierać dziedzictwo regionu.
Praktyczna rzecz (ważna, bo turyści często o to pytają): część kompleksu, czyli Muzeum Starożytnego Wschodu (Eski Şark Eserleri Müzesi) bywa czasowo zamknięta z powodu prac konserwatorskich i nowych aranżacji ekspozycji. To znaczy, że czasem nie zobaczysz wszystkich działów naraz — ale i tak główne „wrażenie muzeum” zostaje, bo najmocniejsze eksponaty są kojarzone przede wszystkim z główną częścią archeologiczną.