Wiele osób z Polski jest zaskoczonych, że w Stambule istnieje miejsce związane z Adamem Mickiewiczem. A jednak: w dzielnicy Beyoğlu znajduje się niewielki dom–muzeum, w którym poeta mieszkał w 1855 roku i gdzie zmarł. To nie jest „wielkie muzeum na dwie godziny”, tylko krótki, symboliczny przystanek: polski ślad w mieście imperium.
Najciekawsze w tej historii jest tło. Mickiewicz przyjechał do Stambułu w czasie wojny krymskiej, gdy próbował wspierać sprawę polską i organizować polskie oddziały u boku Imperium Osmańskiego. Dzięki temu ta wizyta jest czymś więcej niż biografią: to opowieść o polityce, nadziei i XIX-wiecznej Europie widzianej z perspektywy Bosforu.
Samo muzeum jest kameralne: kilka sal, pamiątki i krótkie wprowadzenie do ostatnich tygodni życia poety. To miejsce działa najlepiej, gdy wchodzisz na chwilę, ale z dobrą opowieścią po polsku.
Ważna uwaga praktyczna: okolica potrafi sprawiać wrażenie mniej komfortowej, dlatego najrozsądniej jest odwiedzić muzeum w ciągu dnia i dojechać taksówką. Dzięki temu zwiedzasz spokojniej i bez niepotrzebnego stresu.