Zatopiona Cysterna (Yerebatan) to jedno z tych miejsc w Stambule, które działa od pierwszej sekundy. Schodzisz kilka kroków w dół i nagle jesteś w innym świecie: chłodne powietrze, echo, światło odbijające się w wodzie i las kolumn, który wygląda jak scenografia filmu. To nie jest klasyczne „muzeum z gablotami”, tylko doświadczenie nastroju miasta ukrytego pod ulicą Sultanahmet.
Historycznie to ogromny bizantyjski zbiornik wody z VI wieku, kojarzony z czasami cesarza Justyniana I. Zbudowano go, by zapewnić wodę dla ważnych budynków w okolicy dawnego centrum Konstantynopola. Dzisiaj ludzie przychodzą tu głównie po atmosferę: ciszę, półmrok i wrażenie, że Stambuł ma „drugie miasto” pod ziemią.
Najbardziej zapamiętywany detal to słynne głowy Meduzy — elementy antyczne wykorzystane jako baza kolumn, które stały się symbolem Yerebatanu. I właśnie takie miejsca najlepiej smakują z krótką opowieścią po polsku: nie po to, żeby dostać wykład, tylko żeby zrozumieć, dlaczego to „podziemne” wrażenie jest tak mocne.